Strony

piątek, 30 maja 2008

Przeczytane...

Jacek Piekara "Sługa Boży", "Młot na czarownice"

Tym razem padło na fantastykę. Po długiej przerwie, coś jak powrót do korzeni mojego czytactwa.

Dwa zbiory opowiadań o Mordimerze Madderdinie, licencjonowanym inkwizytorze jego ekscelencji biskupa Hez-hezronu, łyknąłem w ciągu dwóch nocy. A to już pozytywnie o nich świadczy :-)

Piekara jest rzemieślnikiem pióra i to w jego prozie widać. Fabuła niezła, postaci wyraziste, dialogi smaczne, czyta się lekko ale... po przeczytaniu pozostaje jakiś lekki niedosyt. Wynikający chyba przede wszystkim z powtarzanych w każdym opowiadaniu tych samych konstrukcji zdaniowych i pewnej przewidywalności akcji.

Ale ogólnie opowiadania fajne... Umieściłbym je po środku skali jego dokonań - między "Przenajświętszą Rzeczpospolitą" (która podobała mi się bardzo) a "Świat jest pełen chętnych suk" (które było tak beznadziejne i durne, że aż ręce opadają)...

Pozostaje teraz zaopatrzyć się w kolejne tomy z tej serii (bodaj jeszcze cztery) i zobaczyć, co autor jeszcze nawymyślał :-)

Brak komentarzy: